Ten tort orzechowy to prawdziwa gra tekstur i smaków, ale wszystko pięknie trzyma się jednego kierunku. Mamy tu ultra kremowy insert orzechowy, który spotyka się z malinowym insertem – i to właśnie malina robi robotę, bo idealnie przełamuje słodycz i dodaje świeżości. Do tego jedwabisty krem orzechowy i chrupiąca warstwa orzechowa, która faktycznie jest chrupiąca… (nie potrzebujesz siekiery, żeby pokroić tort!) Całość otynkowana jest czekoladowym kremem orzechowym (taki nasz nadtynk orzechowy), a blaty delikatnie nasączone rumowym ponczem, który fajnie podbija smak.
I tak – możesz śmiało uprościć ten tort i zrobić jeden insert zamiast trzech. Ja tu trochę poszłam w „overkill”, bo byłam mega podekscytowana tymi smakami i chciałam wrzucić wszystko do jednego tortu. Ale mimo że wygląda na rozbudowany, to wcale nie jest chaos – to nadal dwa główne smaki: orzech i malina, tylko pokazane w różnych teksturach. I na końcu i tak czujesz jedno: konkretny, wyraźny smak tortu orzechowego!
Z dumą prezentujemy prace, które nasi Studenci wykonali korzystając z tego tutorialu!
Chcesz zobaczyć zdjęcia naszych studentów? Kliknij TUTAJ
Twoje ustawienia
Zarządzaj ustawieniami
Konieczny
Analizy
Osadzone wideo
Marketing
Facebook Advanced Matching
Facebook CAPI