Moja pierworodna córka skończyła 16 lat i oczywiście miała bardzo konkretną wizję swojego tortu (no bo wiadomo, nastolatki zawsze wiedzą najlepiej…). Poprosiła o swoje ulubione połączenie smaków: truskawka + cytryna. Efekt? Lekki, puszysty biszkopt cytrynowy, do tego krem cytrynowy, jedwabiste cremeux cytrynowe, krem truskawkowy i chrupka warstwa truskawkowa.
Wygląd? Zgodnie z życzeniem solenizantki – tort typu naked cake. Prosto, rustykalnie, wszystkie warstwy widać jak na dłoni (i zero godzin spędzonych na dekoracjach – dzięki córcia!). Goście byli zadowoleni, a nawet wujek z gatunku „ja tam za ciastem nie przepadam” wrócił po dokładkę.
Co najlepsze, przepisy użyte w tym torcie są bardzo uniwersalne. Jeśli ktoś chce zaszaleć z innymi smakami, nic prostszego – cytrynę można łatwo podmienić na pomarańczę albo limonkę, a truskawki na maliny czy dowolne inne owoce. Efekt zawsze będzie pyszny i ciekawy.
Twoje ustawienia
Zarządzaj ustawieniami
Konieczny
Analizy
Osadzone wideo
Marketing
Facebook Advanced Matching
Facebook CAPI