Tort malinowy z białą czekoladą powstał z okazji moich 50. urodzin. Ponieważ urodziny wypadają w samym środku gorącego lata na Florydzie, zależało mi na torcie lekkim, delikatnym i świeżym. Połączenie puszystego biszkoptu migdałowego, lekkiego musu malinowego oraz kremowej ganache z białej czekolady okazało się dokładnie tym, czego szukałam.
Przyznam też szczerze, że ten tort powstał między innymi po to, żeby nikt nie mógł powiedzieć, że „szewc bez butów chodzi” haha…. W końcu skoro wiecznie piekę torty dla innych, wypadałoby od czasu do czasu zrobić jeden również dla siebie. Dekoracja jest natomiast bardzo oszczędna — nie dlatego, że taka była wizja artystyczna, ale dlatego, że w wieku 50 lat uznałam, że odrobina lenistwa po prostu mi się należy! Na szczęście ten tort malinowy z białą czekoladą broni się smakiem i wnętrzem, więc wymyślne dekoracje nie są mu do szczęścia potrzebne.
Twoje ustawienia
Zarządzaj ustawieniami
Konieczny
Analizy
Osadzone wideo
Marketing
Facebook Advanced Matching
Facebook CAPI